Widzę tu tak zwany "cheese slicer". Dla samochodu jest to jak widać bezpieczne rozwiązanie, uszkodzenia po uderzeniu w kable były niewielkie. Dopiero te opony zmasakrowały auto :). Lecz aż boję się sobie wyobrazić wypadek motocyklisty... Na ile kawałków by go to pokroiło?
Komentarze
Dodaj komentarz